Przestarzała technologia na 112 zabija 28 osób rocznie

Przestarzała technologia na 112 zabija 28 osób rocznie

Prasówki

Polska pozostaje jedynym państwem należącym do Unii Europejskiej, w którym służby odpowiedzialne za obsługę numeru alarmowego 112 wciąż polegają na starych i niewystarczających metodach określania położenia osoby dzwoniącej po pomoc. Zamiast korzystać z nowoczesnych narzędzi, system opiera się na rozwiązaniach, które często powodują niedokładności sięgające nawet kilku kilometrów. Taka sytuacja sprawia, że ratownicy mogą mieć poważne problemy z szybkim dotarciem na miejsce zdarzenia, co w wielu przypadkach decyduje o życiu lub śmierci poszkodowanego. Mimo że wdrożenie systemu AML stanowi obowiązek wynikający z unijnych przepisów, Polska nadal nie wprowadziła tego rozwiązania, choć termin na jego implementację minął już dawno.

Skutki przestarzałej lokalizacji w numerze 112

Konsekwencje braku nowoczesnej technologii są bardzo poważne i widoczne każdego dnia. Operatorzy przyjmujący zgłoszenia muszą polegać na danych, które nie zawsze odpowiadają rzeczywistemu miejscu, w którym znajduje się osoba potrzebująca pomocy. Błędy lokalizacyjne rzędu kilku kilometrów oznaczają, że ekipy ratunkowe często trafiają w niewłaściwy rejon, tracąc cenne minuty na dodatkowe ustalenia. Według informacji Komisji Europejskiej taka sytuacja przyczynia się do śmierci około 28 osób rocznie, które mogłyby przeżyć, gdyby lokalizacja była precyzyjna i natychmiastowa. Problem ten dotyczy zarówno obszarów miejskich, jak i terenów wiejskich, gdzie różnice w infrastrukturze telekomunikacyjnej dodatkowo pogłębiają niedokładności.

Dlaczego AML nie został wprowadzony w Polsce

System AML, czyli Advanced Mobile Location, pozwala na automatyczne przesłanie dokładnych współrzędnych GPS z telefonu komórkowego bezpośrednio do centrum powiadamiania ratunkowego. W większości krajów Unii Europejskiej rozwiązanie to działa już od kilku lat i znacząco poprawiło skuteczność działań służb. W Polsce proces wdrażania utknął na etapie planowania i testów, mimo że jest to obowiązek wynikający z prawa unijnego. Brak politycznej decyzji, opóźnienia administracyjne oraz kwestie związane z dostosowaniem infrastruktury telekomunikacyjnej sprawiają, że obywatele nadal są narażeni na ryzyko wynikające z przestarzałej lokalizacji. Eksperci podkreślają, że dalsze zwlekanie może oznaczać kolejne straty ludzkie, których można byłoby uniknąć.

Porównując sytuację Polski z innymi państwami członkowskimi, widać wyraźną różnicę w podejściu do bezpieczeństwa obywateli. Kraje takie jak Niemcy, Francja czy Hiszpania już dawno wprowadziły AML i regularnie raportują poprawę czasów reakcji służb ratunkowych. W Polsce natomiast nadal dominuje metoda oparta na danych z wież telefonii komórkowej, która jest znacznie mniej precyzyjna i nie spełnia współczesnych standardów. Unijni urzędnicy wielokrotnie zwracali uwagę na ten problem podczas spotkań i kontroli, jednak kolejne terminy mijały bez konkretnych działań ze strony polskich władz. Dla zwykłego obywatela oznacza to, że w sytuacji zagrożenia życia szansa na szybką i skuteczną pomoc jest mniejsza niż w pozostałych krajach Unii.

Zrodlo: zero.pl

0 0 głosy
Daj ocenę
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze